Skocz do zawartości

Nokia N9


1 odpowiedź w tym temacie

#1
patrikos23

patrikos23

    Weteran

  • Zasłużony
  • 2267 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wejherowo
  • Telefon:Nokia N8-00
  • ROM/FW:Belle 111.030.0609


Nokia N9 to nowy flagowy model Nokii, który jest jednocześnie pierwszym i ostatnim smartfonem opartym na platformie MeeGo. Czym N9 wyróżnia się z tłumu nowych komórek z Symbianem, Androidem czy Windows Phone 7? Czy warto się nią zainteresować?

Na te i inne pytania odpowiem w teście Nokii N9 i wpisach poświęconych poszczególnym funkcjom smartfona. Po dniu korzystania z nowej komórki fińskiej firmy podzielę się z Wami ogólnymi wrażeniami

Poliwęglanu jeszcze nie było…

Wiele razy powtarzałem już, że Nokia od ponad roku znacząco poprawiła jakość wykonania swoich telefonów. Minęły czas N97/97 mini, które zamknięte były w trzeszczących, plastikowych obudowach. Wszystkie nowe modele z Symbianem^3 (Anna/Belle) wykonane są niemal perfekcyjnie – flagowa Nokia N9 nie stanowi wyjątku. W przeciwieństwie jednak do poprzednich modeli jej obudowa nie jest zrobiona z anodowanego aluminium, ale poliwęglanu – tworzywa stosowanego choćby przy produkcji osłon na hełmy kosmonautów. Dzięki temu Nokia N9 jest odporna na porysowania i stłuczenia, przy zachowaniu lekkiej konstrukcji.


Obudowę wykonano z jednego kawałka tworzywa, dzięki czemu żadna jej część się nie porusza (poza przyciskami funkcyjnymi), a twardy poliwęglan sprawia, że w żadnym miejscu się ona nie ugina. Ekran pokrywa warstwa Gorilla Glass. Jak zapewne wiecie, jest ono odporne nie tylko na zarysowania, ale też stłuczenia czy uderzenia. Dodatkowo pokryto je warstwą zapobiegającą smużeniu się ekranu.

Wygląd N9 bardzo przypadł mi do gustu. Nokia po raz kolejny pokazała, że potrafi zaprojektować telefon inaczej, ale ładnie i stylowo. Taki właśnie jest według mnie pierwszy model z MeeGo, a uroku dodają mu srebrne (wykonane z metalu) wstawki w postaci przycisków, obwódki wyjścia słuchawkowego oraz grawerowanej płytki z logo Nokia i Carl Zeiss, którą umieszczono z tyłu telefonu. Uwagę przyciąga najbardziej przedni panel, składający się jedynie z wypukłego ekranu zaokrąglonego po bokach. Nie ma tu żadnych przycisków funkcyjnych.


nie pozwala na własnoręczną wymianę baterii. Ze względu na ciasne upakowanie podzespołów w dość cienkiej obudowie model wykorzystuje tylko karty microSIM, co wiąże się z koniecznością wymiany karty u operatora lub jej własnoręcznym przycięciem. Na pocieszenie Nokia dołącza do zestawu wykonany z twardej gumy case, który jest idealnie dopasowany do telefonu. Dzięki temu nie przeszkadza on w korzystaniu z komórki, a po chwili używania można zapomnieć o jego istnieniu.
Ekran AMOLED

Na słowa uznania zasługuje 3,9-calowy ekran AMOLED ClearBlack o rozdzielczości WVGA (480 x 800). Kolory są świetnie odwzorowane, ich głębia – duża, a czerń głęboka. OLED-owy wyświetlacz charakteryzuje się również niezłą ostrością (piksele widoczne dopiero po wpatrzeniu się w ekran z bliskiej odległości), idealnymi kątami oraz bardzo wysokim poziomem jasności. Kolejnym atutem jest technologia ClearBlack, która znacząco zwiększa widoczność w ostrym świetle słonecznym. Najważniejszą zaletą nowego ekranu jest bardzo dobra reakcja na dotyk.


W przypadku telefonów z Symbianem, takich jak Nokia N8 czy E7 Communicator, nie miałem nigdy zastrzeżeń do panelu dotykowego, ale oprogramowanie telefonu sprawiało, że multitouch często nie działał tak jak powinien. Było to w szczególności odczuwalne w galerii zdjęć i przeglądarce internetowej w pierwszej wersji ^3. W Nokii N9 nie spotkałem się z takimi problemami, a ekran piekielnie szybko reaguje nawet na lekkie muśnięcie jego powierzchni. Przekłada się to oczywiście na sposób korzystania z telefonu, o czym niżej. Nokii należy się duży plus za jakość ekranu w N9.
Świetna optymalizacja i multitasking

Nokia N9 wykorzystuje układ TI OMAP3630 o taktowaniu 1 GHz (procesor ARM Cortex A8) z GPU PowerVR SGX530. Mimo że wydaje się on przestarzały (podobnie jak w przypadku telefonów z Windows Phone 7), MeeGo jest doskonale zoptymalizowany pod ten chipset. System działa sprawnie, szybko i – co najważniejsze – niezwykle stabilnie. Do tej pory – mimo usilnych prób – nie udało mi się go zawiesić, a jedyne drobne spowolnienia pracy telefonu pojawiły się przy trzynastym-piętnastym uruchomionym programie. Jeżeli miałbym porównać pod tym względem MeeGo z obecnymi systemami, to postawiłbym go na tym samym poziomie co Windows Phone 7 i iOS. Oczywiście szybkość dotyczy nie tylko poruszania się po prostym UI, ale też uruchamiania aplikacji czy przechodzenia między nimi.


Multitasking jest kolejną zaletą N9. Jak przystało na Linuxa, MeeGo oferuje pełną wielozadaniowość. To użytkownik decyduje o aplikacjach, które w danej chwili mają działać w tle. Dzięki 1 GB wbudowanej pamięci RAM smartfon z łatwością radzi sobie z ponad 10 otwartymi w tle programami, w tym wymagającymi grami 3D, komunikatorem Skype czy przeglądarką internetową. Pomaga w tym intuicyjny przełącznik aplikacji, o którym więcej w kolejnym punkcie.
Po prostu Swipe :)

Po chwili korzystania z N9 mogą powiedzieć, że interfejs przygotowany przez Nokię to mała rewelacja tego roku. Jest on tak banalnie prosty i intuicyjny, że nie jestem w stanie pojąć, dlaczego wcześniej nie pojawił się na rynku podobny projekt. Słowo optymalnie oddające korzystanie z MeeGo, wielokrotnie powtarzane podczas prezentacji modelu, to „swipe” (przesuwanie czegoś szybkim ruchem). Dlaczego?

N9 nie ma przycisków funkcyjnych (poza włącznikiem i kontrolerami głośności), które mógłby służyć do wychodzenia z aplikacji, przechodzenia miedzy nimi czy uruchamiania menu z aplikacjami. Obsługa telefonu polega na przesuwaniu palcem od krawędzi do krawędzi ekranu lub przytrzymywaniu wybranych miejsc panelu. Przykładowo, aby wybudzić telefon, wystarczy dwa razy szybko stuknąć w powierzchnię ekranu, a odblokowanie polega na przesunięciu w dowolną stronę lock sreenu z godziną i informacjami o zdarzeniach.


Interfejs składa się z trzech ekranów. Pierwszy to lista aplikacji. Pojedyncze kliknięcie aplikacji uruchamia ją, a przytrzymanie pozwala dowolnie ustawić jej pozycję, dzięki czemu ulubione programy zawsze można mieć na górze. Po przytrzymaniu ekranu przy wybranych ikonach pojawia się znak „x”, za pomocą którego odinstalowuje się aplikacje firm trzecich. W systemie nie ma przycisków „x” czy klawiszy „wyjdź”, które umożliwiłyby wyjście z otwartych programów. W tym celu wystarczy przesunąć od krawędzi ekranu palcem – wybrana aplikacja zostanie zminimalizowana, po czym nastąpi powrót do menu z aplikacjami.

Zarządzanie działającymi w tle usługami/programami odbywa się na drugim ekranie, tzw. przełączniku. Znajdują się na nim miniatury otwartych aplikacji lub gier, a kliknięcie wybranej przywraca dany element do trybu pełnoekranowego. Oczywiście, można nimi dowolnie zarządzać. Wystarczy przytrzymać palce na ekranie, a następnie skorzystać z „x”, który zamyka pojedyncze programy, lub klawisza „zamknij wszystkie”, znajdującego się w prawym dolnym rogu.


Ostatni ekran to panel powiadomień, na którym umieszczone są wszystkie notyfikacje o nieodebranych połączeniach, wiadomościach SMS/email czy alertach z aplikacji. Ostatni z elementów UI aktywuje się poprzez kliknięcie w belkę z informacjami o sieci operatora, a po jego włączeniu można zarządzać profilem głośności w telefonie i łącznością z siecią GSM/3G.

Opisany schemat korzystania z MeeGo może wydawać się na pierwszy rzut oka dziwny, ale już po chwili wszystko okazuje się proste i intuicyjne. Minimalistyczny interfejs jest niezwykle ergonomiczny i pozwala na wygodną pracę z wieloma otwartymi w tle aplikacjami. Myślałem, że trudno będzie znaleźć tak proste i funkcjonalne UI jak w Windows Phone 7, ale Nokii naprawdę się to udało.
Prawie wszystko w standardzie

Fińska firma przed premierą N9 obiecywała, że telefon firmowo będzie wyposażony w najpotrzebniejsze programy i funkcje. Producent dotrzymał słowa. Na pokład jedynego modelu z MeeGo trafiły wszystkie znane usługi Nokii, takie jak: klient pocztowy z obsługą Microsoft Exchange ActiveSync, dostęp do sklepu Nokia Music Store (wcześniej znane jako Ovi Muzyka), Nokia Maps z darmowym modułem nawigacji oraz dostęp do platformy z aplikacjami Ovi Store.

Na tym jednak nie koniec – w standardzie jest dużo więcej przydatnych aplikacji. Dość wymienić komunikator Skype, programy do obsługi Facebooka i Twittera, czytnik RSS, pogodynkę AccuWeather, która zintegrowana jest z panelem powiadomień, Wi-Fi Hotspot, pozwalający zamienić telefon w bezprzewodowy punkt dostępu, czy usługę Konta (podobna do tej z bada OS), umożliwiającą zarządzanie wszystkimi kontami, skrzynkami i usługami społecznymi w telefonie (Facebook, Twitter, Picasa, Flickr Skype, GMail, Exchange, konto Nokia – wszystkimi można zarządzać z jednego miejsca). Dla graczy preinstalowano w pamięci cztery znane mobilne tytuły: Angry Birds Free with magic (korzysta z NFC), Galaxy on Fire 2, Need for Speed Shift oraz Real Glof 2011. Są one dostępne w pełnych wersjach i na N9 działają bez zarzutu.


Wszystko pięknie, ale…

Nie ma sensu pisać w tym miejscu o specyfikacji modelu, bo ta jest Wam zapewne doskonale znana, a poszczególne funkcje N9 będę szczegółowo omawiał na Komókomanii i NokiaBlog.pl. Wspomnę jednak o jedynym mankamencie MeeGo, który nie pozwoli mu zapewne nigdy rozwinąć skrzydeł: liczbie dostępnych aplikacji. O ile w standardzie jest ich naprawdę dużo, o tyle sklep z aplikacjami Nokii świeci pustkami. Można w nim znaleźć nieoficjalne wersje Google Talka, Dropboxa czy nawet Everonte’a, ale już np. na dobry pakiet biurowy trzeba będzie trochę poczekać (w standardzie dostępna jest tylko prosta przeglądarka dokumentów, która od razu wyświetla listę zapisanych w pamięci telefonu plików biurowych).

Bardzo mało jest również dobrych gier na N9 – cztery znaczące tytuły 3D dostępne są w standardzie, a najlepsze, które można znaleźć w dawnym Ovi Store, to: The Sims 3 HD, Icy Tower czy Dodle Fit. Oczywiście, gier i aplikacji ma przybywać, a swoje tytuły zapowiedzieli tacy twórcy, jak Gameloft czy EA, ale po decyzji o porzuceniu MeeGo zapał największych producentów (dla których liczą się pieniądze) może szybko opaść, o czym pisałem już jakiś czas temu. Cała nadzieja pozostaje więc w mniejszych firmach i deweloperach-amatorach, których w świecie Linuxa nie brakuje.
N9 ma naprawdę spore możliwości

Wiele osób uważa, że z racji odejścia Nokii i Linux Foundation od MeeGo nie warto zainteresować się N9. To nie do końca tak. Na Nokii N9 można grać, ale dotyczy to głównie okazjonalnej zabawy w casualowe gierki. Nie będzie to telefon dla graczy na miarę iPhone’a, Xperii PLAY czy Galaxy S II. Pod innymi względami MeeGo prezentuje się bardzo dobrze. Oferuje pełny pakiet aplikacji umożliwiających komunikację ze znajomymi (serwisy społeczne, Skupe), darmową i bardzo dobrą nawigacją Nokii, Router WiFi, rozbudowane funkcje multimedialne i multitasking, o jakim mogą marzyć inni producenci.

Nokia N9 to również świetny sprzęt. Dość wymienić NFC, aparat 8 Mpix z optyką Carla Zeissa, WiFi w standardach a/b/g/n czy świetny ekran AMOLED CBD, a to wszystko zamknięte w ładnej, dobrze wykonanej obudowie. Cena jest dość wysoka, ale urządzenie jest jej warte. Można mieć pewność, że będzie to topowy smartfon jeszcze przez dłuższy czas. Nie wiem czy to pod wpływem chwili czy mi już tak zostanie, ale na poważnie zastanawiam się nad przesiadką na MeeGo… :)

Źródło: komorkomania.pl

Nie pomagam na PW. Masz problem pisz na FORUM-od tego jest.

Pliki umieszczane przeze mnie są jedynie w celach promocyjnych. Zgodnie z art. 23.1 ust. z dn. 4 lutego 1994.r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, pliki chronione prawem autorskim, można pobierać jeśli posiada się ich oryginalną wersję, w przeciwnym wypadku należy je usunąć w ciągu 24 godzin od momentu ściągnięcia.


#2
patrikos23

patrikos23

    Weteran

  • Zasłużony
  • 2267 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Wejherowo
  • Telefon:Nokia N8-00
  • ROM/FW:Belle 111.030.0609

Nokia N9 – test cz.1 [sprzęt]



Nokia N9 to pierwszy i ostatni model oparty na systemie MeeGo. Urządzenie jest niezwykle interesujące, o czym wspominałem już kilka razy, ale czy warto je kupić? O tym dowiecie się z mojego testu.

Specyfikacja

Pełna specyfikacja modelu N9 jest następująca:
wymiary: 116,5 x 61,2 x 12,1 mm;
waga: 135 g;
GSM/GPRS/EDGE (850/900/1800/1900 MHz);
3G (850/900/1700/1900/2100 MHz), HSDPA (14,4 Mbps) / HSUPA (5,7 Mbps);
3,9-calowy ekran AMOLED ClearBlack o rozdzielczości FWVGA (480 x 854);
powłoka ochronna Gorilla Glass, warstwa antyrefleksyjna;
układ TI OMAP3630 o taktowaniu 1 GHz, GPU PowerVR SGX530;
1 GB pamięci RAM;
16 GB/64 GB wbudowanej pamięci flash;
aparat 8 Mpix z optyką Carl Zeiss Tessar, autofocusem i diodową lampą błyskową;
nagrywanie/odtwarzanie wideo w jakości HD 720p;
przednia kamerka do wideorozmów;
WiFi 802.11 a/b/g/n, funkcja routera WiFi;
Bluetooth 2.1 z EDR i A2DP;
NFC (Near Field Communication);
GPS z A-GPS, cyfrowy kompas;
akcelerometr, czujnik zbliżeniowy;
obsługiwane formaty audio: MP3/WAV/eAAC+/WMA/FLAC;
obsługiwane formaty wideo: MP4/H.264/H.263/WMV;
technologia Dolby Mobile;
wyjście TV;
system redukcji szumów podczas rozmów telefonicznych;
bateria Li-Ion o pojemności 1450 mAh;
maksymalny czas czuwania: 380 godz (2G) / 450 godz. (3G)
maksymalny czas rozmów: 11 godz (2G) / 7 godz. (3G)
maksymalny czas odtwarzania muzyki: 50 godz.

W porównaniu z topowymi Androidami, takimi jak Samsung Galaxy S II czy LG Swift 3D, specyfikacja flagowej Nokii N9 nie robi wrażenia. W oczy rzuca się starszy układ TI OMAP3630 wspierany przez GPU PowerVR SGX530, znane jeszcze z iPhone’a 3GS. Wbrew pozorom w większości przypadków radzi on sobie nadspodziewanie dobrze i nie zaliczyłbym go do minusów N9 (o tym więcej w drugiej części testu).

Zabrakło jednak istotnych dla wielu użytkowników dodatków. Po pierwsze N9 nie ma HDMI i DLNA, które pozwalałyby na proste podłączenie sprzętu do telewizora. Jest co prawda wyjście TV, ale wymaga dokupienia osobnego kabla. W obudowie nie zmieściły się radio FM, transmitter FM czy slot kart microSD. Brak tego ostatniego rekompensuje duża pomięć wewnętrzna urządzenia (do 64 GB). Kolejny minus stanowi port kart microSIM, które nie są zbyt popularne na naszym rynku.


Oczywiście, Nokia N9 oferuje kilka świetnych dodatków, których próżno szukać u konkurencji. Najważniejsze z nich to: aparat 8 Mpix z optyką Carl Zeiss Tessar (opiszę go dokładnie w drugiej części testu), obsługa technologii NFC i dedykowane akcesoria, które przygotowała fińska firma, duża pamięć flash oraz ekran AMOLED z technologią ClearBlack Display. Co prawda ten ostatni wykorzystuje matrycę PenTile, ale i tak jest jednym z najlepszych ekranów na rynku. Inne plusy smartfona z MeeGo to: Dolby Mobile i obsługa formatu FLAC, router WiFi i 1 GB pamięci RAM, pozwalający wygodnie pracować z wieloma działającymi w tle aplikacjami.

Podsumowując: specyfikacja modelu nie jest może najmocniejsza na rynku, ale z pewnością dzięki kilku ważnym akcentom N9 nie ma się czego wstydzić w porównaniu z topowymi Androidami czy iPhone’em 4. Trzeba też wziąć pod uwagę, że MeeGo nie wymaga tak wydajnych procesorów jak nowe smartfony na platformie Google’a.
Zawartość zestawu

Niestety, trochę rozczarowuje. W opakowaniu przypominającym pudełko iPhone’a znajduje się Nokia N9 i podstawowe akcesoria: ładowarka sieciowa, kabel USB i zestaw słuchawkowy Nokia WH-901. To niewiele, szczególnie w porównaniu z zestawami oferowanymi z N8 czy E7 Communicator.


W zestawie są też karta gwarancyjna, instrukcja obsługi i gumowy case, który trochę ratuje sytuację. Jest on idealnie dopasowany do telefonu i po paru minutach można zapomnieć o jego istnieniu. Biorąc pod uwagę cenę (grubo ponad 2000 zł), to stanowczo za mało.

Wygląd i wykonanie

Nokia N9 jest moim zdaniem najładniejszym modelem na rynku. Możecie się ze mną zgodzić lub nie, ale nie da się ukryć, że wnosi ona powiew świeżości na rynek zdominowany przez design iPhone’a i jego klony czy nieco monotonnie wyglądające smartfony HTC. Nokia udowodniła, że po N8, E7 czy X7 ma jeszcze pomysł na oryginalnie wyglądające, bardzo ładne smartfony. Fińska firma odrzuciła sprawdzone schematy – sięgnęła po coś nowego, co dobrze rokuje na przyszłość.


Nokia N9 będzie dostępna na naszym rynku początkowo w trzech kolorach. Czarny, najbardziej stylowy, klasyczny, adresowany jest do starszych użytkowników. Niebieski wprowadzono z myślą o młodzieży, a amarantowy o kobietach. Pod koniec roku pojawi się biała wersja, która wygląda równie dobrze, a w porównaniu z pozostałymi ma nieco połyskliwą obudowę. Biała N9 została zaprezentowana na Nokia World 2011 (odsyłam do poniższego tekstu).

Przedni panel jest dość ascetyczny. Znajduje się na nim jedynie panel z ekranem dotykowym, nad którym są logo Nokii, głośnik oraz czujnik zbliżeniowy. U dołu, w prawym rogu, dość nietypowo umieszczono kamerkę do wideorozmów, a w lewym rogu ulokowana jest dioda powiadomień informująca o podpięciu telefonu do ładowarki.


Na prawym boku telefonu znajdują się przyciski funkcyjne, czyli kontrolery głośności i włącznik, służący również do blokowania ekranu. Przeciwna krawędź smartfona jest wolna od portów i przycisków, a na dolnej umieszczono kratownicę, za która ukryty jest główny głośnik.


Górna krawędź to gniazdo słuchawkowe jack 3,5 mm, ozdobione srebrną obwódką, opatrzony zaślepką port microUSB oraz wysuwana tacka na karty microSIM. Ostatni element jest niezwykle ważny. Ze względu na jego brak w salonach Nokia Care zgubienie podstawki równa się wyrzuceniu komórki lub próbom własnoręcznego tworzenia tzw. sanek, co nie będzie wyglądało zbyt estetycznie.


Na tylnym, gładkim panelu jest jedynie metalowa płytka z logo Nokia, Carl Zeiss Tessar i obiektywem aparatu, a nad nią znajduje się podwójna, diodowa lampa błyskowa.


W testach Nokii N8 czy E7 Communicator zachwalałem jakość ich wykonania. To samo mogę powiedzieć o modelu z MeeGo. Nie jest on jednak zrobiony z anodowanego aluminium jak poprzednie high-endowe smartfony, tylko z poliwęglanu powleczonego dodatkowo gumowanym tworzywem. Dzięki temu N9 dobrze leży w dłoni i nie ślizga się. Tworzywo jest odporne na zarysowania i uderzenia. Obudowa może być wrażliwa na upadki i istnieje ryzyko, że może się ukruszyć, ale gumowy case powinien zapewnić wystarczającą ochronę.




Uzupełnieniem obudowy jest hartowane szkło Gorilla Glass pokrywające przedni panel, odporne na porysowania i uderzenia. Zaletę N9 stanowi dodatkowa warstwa zapobiegająca smużeniu się ekranu i brudzeniu. Obudowa Nokii N9 została odlana z jednego kawałka poliweglanu, co przekłada się na brak ruchomych elementów (poza przyciskami oczywiście) i doskonałe dopasowanie. Testowany egzemplarz ma drobną wadę: nad górną częścią ekranu (wzdłuż gniazda słuchawkowego) tworzywo jest nieco nadlane i wystaje pół milimetra ponad krawędź ekranu. Nie spotkałem się z tym jednak w innych egzemplarzach, a miałem w ręce jeszcze 6 innych modeli.
Ekran


W N9 zastosowano ekran AMOLED o wielkości 3,9 cala i rozdzielczości FWVGA (480 x 854). Z jednej strony jego wielką zaletą jest technologia ClearBlack Display, dzięki której poziom czerni dorównuje temu z Super AMOLED-ów, widoczność w słońcu też nie pozostawia nic do życzenia. Z drugiej strony wyświetlacz ma matrycę PenTile, która wykorzystuje dwa rodzaje pikseli. Pierwszy jest złożony z dużego subpiksela niebieskiego i małego subpiksela zielonego, a drugi z dużego czerwonego i małego zielonego. Powoduje to, że przy wyświetleniu koloru złożonego z trzech podstawowych składowych PenTile (w przeciwieństwie do macierzy RGB) musi wykorzystać dwa piksele, a nie jeden. W rezultacie efektywna rozdzielczość ekranu to około 360 x 640, a nie deklarowane 480 x 854. Nie ma to większego znaczenie przy wyświetlaniu zdjęć, oglądaniu filmów czy graniu w gry 3D, ale czytając tekst na ekranie N9, widać piksele po dokładniejszym przyjrzeniu się.


Podobny problem dotyczył m.in. Samsunga Galaxy S czy Samsunga Wave. Moim zdaniem PenTile nie jest większą wadą, a zalety AMOLED-ów ją przysłaniają. Oczywiście to tylko moja opinia – oceny mogą być różne. Nie można jednak zaprzeczyć, że ekrany OLED-owe charakteryzują się najlepszym odwzorowaniem kolorów, wysokim kontrastem, głęboką czernią i kątami sięgającymi 180 stopni. Wyświetlacz N9 ma też niezły poziom jasności – wyższy niż w Galaxy S, Nokii E7 czy Dell Venue Pro, ale mniejszy niż w Wavie S8500 i Galaxy S II.


Panel dotykowy w Nokii N9 jest naprawdę dobry. Pod tym względem smartfon wypada zauważalnie lepiej od urządzeń fińskiego producenta z Symbianem (także Belle), a zasługę w tym ma system MeeGo. Ekran reaguje nawet na lekkie muśnięcie powierzchni i jest precyzyjny. Bardzo rzadko się zdarzało, że musiałem powtarzać jakiś gest, ponieważ nie został on prawidłowo rozpoznany. Kolejny plus stanowi obsługa wielodotyku, który działa płynnie i można z niego korzystać wygodnie w mapach Nokia, przeglądarce stron WWW czy galerii zdjęć.

Ze względu na sposób obsługi MeeGo telefon obsługuje różne gesty. Aby go wybudzić, wystarczy dwa razy dotknąć powierzchni ekranu, a minimalizowanie aplikacji lub ich zamykanie nastepuje po przesunięciu palcem od krawędzi ekranu (tzw. swipe). W korzystaniu z tych ostatnich pomaga zaokrąglona po bokach powierzchnia szklanego panelu, który pokryty jest szkłem Gorilla Glass.
Jakość rozmów i zasięg

Testując jakość rozmów w Nokii N9, nie doświadczyłem żadnych problemów. Smartfon z MeeGo nie został co prawda wyposażony w HD Voice, jak Nokia N8, ale ma wbudowany system redukcji szumów otoczenia, który sprawdza się świetnie. Dzięki niemu odgłosy otoczenia są oddzielane od słów wypowiadanych do mikrofonu. Pomaga to w prowadzeniu rozmów na zatłoczonej ulicy czy w środkach komunikacji miejskiej. Osoby, z którymi rozmawiałem w ciągu ostatnich 2 tygodni, nie skarżyły się na jakość połączenia. Dzięki dobremu głośnikowi ja również nie miałem żadnych problemów, nawet z usłyszeniem i zrozumieniem cicho wypowiadanych słów.

Korzystając z Nokii N9, nie zauważyłem wad wewnętrznych anten czy oprogramowania do zarządzania łącznością komórkową. Telefon utrzymuje połączenie z siecią operatora, a ponowne połączenie z nadajnikami trwa kilka sekund (po ręcznym przejściu w tryb samolotowy). Nie występuje również zjawisko tzw. martwego uścisku.


Łączność

Moduły łączności bezprzewodowej w N9 działają dobrze. Bardzo cieszy dostępność WiFi w standardach a, b, g i n, które nie ma problemów z utrzymaniem połączenia z sieciami o jednej kresce mocy. Co ważne, MeeGo bardzo szybko odszukuje dostępne sieci. Dostępna jest również funkcja hotspotu WiFi, która pozwala zamienić smartfona w punkt dostępowy.

Początkowo nieco zdziwił mnie brak Bluetootha w wersji 3.0, który był dostępny w modelach z Symbianem. Biorąc jednak pod uwagę, że N9 wykorzystuje NFC, nie jest on szczególnie potrzebny – wystarczy obsługa standardu 2.1 z EDR i A2DP. Dzięki temu nie trzeba rezygnować z kupionych już akcesoriów, jak zestawy głośnomówiące czy słuchawki Bluetooth. N9 bez problemu obsługuje wszystkie akcesoria Nokii pod Bluetooth, a także większości popularnych producentów. Do wymiany danych i obsługi różnych akcesoriów można wykorzystać także NFC. Umożliwia ono wysyłanie zdjęć, muzyki czy kontaktów między kompatybilnymi urządzeniami (w tym Nokia C7 czy 701).

Fiński producent wprowadził na nasz rynek pierwsze akcesoria korzystające z technologii NFC, jak głośniki Nokia Play 360 czy stereofoniczny zestaw słuchawkowy Nokia BH-505 (obsługuje również Bluetooth). Miałem okazję sprawdzić ich działanie po sparowaniu z N9 – nie zauważyłem żadnych problemów. Jakość dźwięku w głośnikach i słuchawkach była dobra, nie zdarzały się przerwy czy opóźnienia w transmisji. Szczególnie interesujące było sparowanie z głośnikami Play 360. Nokię N9 można jednocześnie połączyć z dwoma głośnikami, które automatycznie przechodzą w tryb stereo. Niestety, cena tych akcesoriów jest dość wysoka: Nokia Play 360 kosztuje około 149 euro (jeden głośnik). Więcej o NFC w telefonie napiszę w drugiej części wpisu.


Nokia N9 wyposażona jest w 3G z HSDPA o maksymalnej prędkości pobierania 14,4 Mbps oaz GPS z A-GPS. Odbiornik można wykorzystać w nawigacji Nokia Maps – działa naprawdę dobrze. Czas łapania zimnego fixa to mniej niż minuta przy bezchmurnym niebie i nieco ponad 3 minuty w zachmurzony, deszczowy dzień. Gdy korzysta się z nadajników operatora, czas lokalizacji na mapach skrócony jest do kilkunastu sekund. Tradycyjnie o nawigacji napiszę szerzej w teście oprogramowania, w którym przedstawię wady i zalety Nokia Maps dla MeeGo.

Wbrew zapowiedziom Nokia N9 nie obsługuje USB On-the-Go (host USB). Uniemożliwia to podpięcie do smartfona pendrive’a, dysku zewnętrznego czy peryferiów komputerowych (klawiatura i mysz), jak w przypadku Nokii N8 czy E7 Communicator. Funkcja ta może zostać jednak dodana wraz z kolejnymi aktualizacjami oprogramowania MeeGo.
Bateria

W obudowie telefonu znajduje się ogniwo litowo-jonowe o pojemności 1450 mAh. Wydaje się ona dość standardowa, a ze specyfikacji N9 można wywnioskować, że czas pracy baterii będzie zbliżony do nowych Androidów. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Smartfon z MeeGo podczas testów średnio wytrzymywał na pojedynczym ładowaniu około 2-2,5 dnia. W tym czasie rozmawiałem ok. 30-40 min dziennie, wysyłałem ok. 40-50 e-maili, sporadycznie korzystałem z przeglądarki internetowej, odtwarzacza MP3 czy sklepu z aplikacjami. Telefon był cały czas połączony z kontem Google, Facebookiem i Twitterem oraz komunikatorami Google Talk i Skype. W porównaniu z Sensation czy Galaxy S II wynik jest wręcz rewelacyjny.

Oczywiście, częste korzystanie z multimediów, nawigacji czy gier 3D może znacznie skrócić czas pracy baterii. Przykładowo, przy dodatkowych 2 godz. słuchania muzyki, włączonej na 30 min nawigacji Nokia Maps, godzinie słuchania radia internetowego po 3G i grania po 30-40 min w NFS Shift i Real Golf 2011 musiałem podłączyć N9 do ładowarki po mniej niż 14-16 godz. Przy intensywniejszym wykorzystaniu funkcji telefonu trzeba się liczyć z jeszcze krótszym czasem pracy, ale podczas testów tylko dwa razy udało mi się zejść poniżej 12 godzin. Czas pracy baterii to moim zdaniem jedna z zalet N9, a duży udział w tym ma system MeeGo. Linuksowa platforma dobrze radzi sobie z zarządzaniem działającymi w tle aplikacjami (w tym danymi przesyłanymi w tle, jak zdarzenia z portali społecznościowych). Na tym polu wypada lepiej niż Android.

Druga część testu będzie poświęcona oprogramowaniu MeeGo, standardowo dostępnym programom oraz zawartości sklepu z aplikacjami dla N9. Poruszę również temat multimediów i aparatu.

Źródło: komorkomania.pl

Nie pomagam na PW. Masz problem pisz na FORUM-od tego jest.

Pliki umieszczane przeze mnie są jedynie w celach promocyjnych. Zgodnie z art. 23.1 ust. z dn. 4 lutego 1994.r o prawie autorskim i prawach pokrewnych, pliki chronione prawem autorskim, można pobierać jeśli posiada się ich oryginalną wersję, w przeciwnym wypadku należy je usunąć w ciągu 24 godzin od momentu ściągnięcia.






Podobne tematy Zwiń

  Temat Forum Autor Podsumowanie Ostatni post

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Witaj gościu. Aby móc korzystać z całej funkcjonalności forum Zarejestruj Się